
ROBERT MAKŁOWICZ Z MASALĄ W INDIACHWspólnie z gospodarzami Masali Magdą i Kartikey Johri ekipa programu Roberta Makłowicza podróżowała po Indiach poczynając od New Delhi, poprzez podnóże Himalajów - Rishikesh po samo południe Keralę. To były bardzo intensywne i bogate w przeżycia 2 tygodnie: 7 odcinków programu Makłowicz w podroży. Magda Johri: Po kilku dniach spędzonych w Delhi, pojechaliśmy pociągiem Sahid Express do Rishikesh. Dla nas to była podróż sentymentalna, dla naszej ekipy filmowej - zupełnie nowe doświadczenie:-) Przewodnikiem był Pan Ambasador C.M. Bhandari, z którym każde spotkanie jest wyjątkowe.W tamtejszym Aśramie u brzegów Gangi, uczy ubogie dzieci filozofii. Nam pokazał wieczorną modlitwę - Aarti. Śpiewi modlitwa dzieci w świetle płomieni odbijających się w Gangesie zapierają dech w piersiach. Tutaj też gotowaliśmy z Robertem Indian Curry Soup - muszę się przyznać, że jest to jedyna indyjska zupa, którą potrafię dobrze przyrządzić, a jak mój mąż mówi, smakuje lepiej, niż gdy gotuje ją jego bratowa! proszę mi wierzyć - to ogromny komplement:-) w każdym razie Robert też podjął się tej próby i wyszło jak zawsze, pysznie. Po Himalajach przyszedł czas na samo południe Indii, Keralę. Jak tylko wysiedliśmy z samolotu od razu uderzył nas upał tropików. Było bardzo gorąco i parnie. Krótko przed naszą wizytą deszcz padał nieustająco przez dwa tygodnie. W Trivandrum gospodarzem był nasz serdeczny przyjaciel Shri Murly. Każdyz nas czuł się jak Maharadża. Następnego dnia ruszyliśmy w podróż do portu Kollam, by przyjrzeć się pracy okolicznych rybaków i popłynąć House Boat Kiliroor po największym jeziorze Kerali Kumarakom. Byliśmy również w gaju palm kokosowych i na plantacji pieprzu. Podróż ulicami południa niczym się nie różni od podróży naszymi polskimi ulicami:-) Za to w Indiach obowiązuje jedna zasada: kto ma większy pojazd ten ma pierwszeństwo. Po wielu trudach podróży trafiliśmy na cudownie urzekające miejsce - Hotel Taj u brzegu morza w Kovalam. Raj na ziemi! Jak wybierać miejsce na całe życie to tylko tam! Morze, piękne plaże, palmy, doskonałe jedzenie, cudownie świeże i pachnące owoce, joga, ayurweda... nic dodać nic ująć. Podsumowując naszą wspólną podróż muszę przyznać, że to było wyjątkowe doświadczenie. Robert i cała ekipa jego programu urzekli nas swoją wiedzą, doświadczeniem, ale przede wszystkim wyjątkowym poczuciem humoru. Opowiem Państwu jedną sytuację. Jak rzucić palenie w indyjskim pociągu?! Wszędzie obowiązuje zakaz palenia w pociągach. Jechał z nami urzędnik kolei indyjskich, dopilnować czy wszystko prawidłowo robimy. Miał bardzo poważne zadanie do wykonania. Robert znużony jazdą pociągiem pyta go: "Gdzie mogę zapalić" zdziwiony urzędnik po chwili namysłu odp. "w prawo lub lewo (mając na myśli toalety) - wybór należy do Ciebie", a proszę mi wierzyć jest to nie małe wyzwanie. Robert wszedł, nie wyszedł, wytrzymał. Jednak był twardy i nie rzucił palenia. Wszyscy inni w odpowiedzi na tę propozycję zrezygnowali, nie Robert:) opowiadał nam tę historię z takim zadowoleniem, bawiąc wszystkich do rozpuku. Minu: |